Powoli ale do przodu…

Dawno nic nie pisałam, bo…po pierwsze czasu brak, gdyż wróciłam do pracy, po drugie w domu za wiele się nie działo. Tzn. nie na tyle by pokazywać i pisać o tym. Mężuś rozprowadził kable, hydraulicy rury pod wodę, założyli nam drzwi garażowe, na wejściowe nadal czekamy :( Z najważniejszych i najbardziej cieszących oko…mamy tynki wewnętrzne :) śliczne gładkie, gipsowe maszynowo kładzione. Obecnie mąż kładzie ogrzewanie podłogowe.

Kilka zdjęć z wnętrza domu:

20160730_173728 20160730_174027 20160730_173319 20160730_173441 20160730_173548 20160730_173606

 

Anne ;)

Tu na razie jest ściernisko….

Są me wymarzone okna :-D Ludzie na wsi już pytają dlaczego takie małe?? AAA!!! Takie uroki mieszkania na wsi, gdzie wszyscy Cię znają od dziecka…wszystko ich interesuje.  ;-) Takie małe bo takie miały być! Ot moja odpowiedz :-P Kolor miał być jak najbardziej zbliżony do koloru dachu, no ale łatwo dobrać te kolory nie jest. I tak dach jest czarny a okna grafitowe, czyli jak widać czarny jest jaśniejszy od grafitu, jakby ktoś nie wiedział :-P

DSC_0973

DSC_0970

DSC_0974

 

A no i mamy tymczasowe drzwi wejściowe -zrobione jednego popołudnia przez mojego zdolnego męża :-P

A ponieważ pogoda cudowna….jeszcze dziś koło domu powstanie piaskownica…dla najmłodszego, by mamusia mogła np. posprzątać od czasu do czasu w nowym domku.

DSC_0981

ufff jak gorąco 8-)

Jeszcze kilka fotek wewnątrz…

DSC_0979

DSC_0978

Anne ;)

PS. W tym oto miejscu chciałam bardzo podziękować mojej mentorce, mojej inspiracji do tego by ten blog powstał…facebookowej znajomej – Joasi Słowińskiej :-* DZIĘKUJĘ za pomoc i cierpliwość :-) Zapraszam Was również na jej cudownego bloga… http://naszrodzinnyzakatek.blogspot.com/

Trochę o domu i jego stylu

Działka jest…sąsiedzi choć ubóstwiają beton całkiem fajni ludzie (same młode małżeństwa, my przy nich to już staruchy :P), tak więc budowę czas zacząć.

Prawie rok czasu załatwialiśmy papiery, by przekształcić działkę na budowlaną, dociągnąć prąd, wodę itd. Przez ten cały czas szukaliśmy odpowiedniego projektu domu, chcieliśmy mały (max 100m2 użytkowych ), parterowy dom, z 3 sypialniami, salonem z kuchnią, małym WC, łazienką, garażem i kotłownią. Ważne było dla mnie mieć tez odrębną pralnie i schowek przy kuchni np. na przetwory.  Niby wymagania przyziemne ale żaden z planów gotowych nie spełniał ich. Spotkaliśmy się, więc z kilkoma projektantami, by zaprojektować indywidualny projekt naszego wymarzonego domu. Nie rezygnowaliśmy jednak z poszukiwać w internecie gotowego projektu, gdyż wiadomo cena tego indywidualnego była niemal dwukrotna. I udało się! Mąż znalazł, a ja od razu się w nim zakochałam.

Nasz projekt ——->
http://www.domdlaciebie.com.pl/projekty-domow-parterowych-z-poddaszem-do-adaptacj/hirek-trend,585.html  
    …..nanieśliśmy tylko kilka poprawek jak np. wielkość okien, czy ilość okien dachowych. Dom jest prosty, jak dla mnie bardzo funkcjonalny i wystarczający dla naszej 4 osobowej rodzinki. W razie gdyby jednak miała ta rodzinka się powiększyć, mamy możliwość użytkowania poddasza, póki co będzie nam służył jako suszarnio – składzik :lol:

Jak i z czego budowany będzie dom wybierał mąż, wiem tyle, że to pustaki zwane Ytong. Dach, okna i drzwi od początku marzyły nam się w kolorze antracytowym/ czarnym/ grafitowym. Elewacja będzie częściowo drewniana, więc aby nie przekombinować dach tez musiał być wyjątkowy w swej prostocie :-P Wybraliśmy, więc panele dachowe w rąbek stojący. Okna miały być założone przed świętami, jednak zostaliśmy poinformowani, że odbędzie się to 4 kwietnia…czekam więc cierpliwie. Drzwi zewnętrzne i garażowe zamówione, będą dopiero około czerwca-lipca :/ Nic trzeba będzie wstawić drzwi zastępcze a garażowe zadeskować.

Muszę się też pochwalić, że połowę wykonanej pracy już w naszym domu, mój mąż wykonał sam, z lekką pomocą mojego i jego taty. Sam pobudował ścianki działowe, przygotował wszystko pod hydraulikę, sam rozprowadzi prąd, od podstaw położyli dach i wiele innych drobniejszych prac. Jestem z niego mega dumna !!!  W najbliższym czasie….położenie tynków (to już mąż postanowił pozostawić fachowcom) i z tego co kojarzę to już chyba ogrzewanie podłogowe, wylewka itd itd.

Styl naszego domu będzie pomieszany… eklektyczny. Oboje z mężem mamy takie same gusta tak, więc będzie to mieszanka wnętrza: rustykalnego, skandynawskiego, vintage, prowansalskiego, jak również odrobina loftu. Zanim zaczęliśmy budować dom, marzyliśmy o drewnianej wiejskiej chacie, z kominkiem i belkami pod sufitem.  Przechodząc do czynów jest jak widać… jednak dzięki tym wszystkim dodatkom: drewnianej elewacji, drzwiami wejściowymi i wewnętrznymi które będą również drewniane, belkami pod sufitem w salonie, kominkiem wolnostojącym -typu koza, panelach na wzór odrapanej starej deski i wiele wiele innym szczegółom, nasz dom będzie przypominał naszą wymarzoną wiejską chatkę. :-D

Na zakończenie kilka fotek które wynalazłam w necie, a które stały się mą inspiracją.

12342837_10201225396274072_422043152818244541_n idealne-rozwiazanie kwintesencja-stylu-skandynawskiego_1613021 oswietlenie nad bufetem product-245 schody to-sie-nazywa-wietrzenie w4zPV1zoiHbVkIMNPX wymarzona zagłówek

Anne ;)

Dlaczego betonowe osiedle?

Długo zamierzaliśmy się z budową naszego własnego domu. Nie mogliśmy znaleźć odpowiedniego miejsca, działki która nie wykończyłaby nas finansowo, była stosunkowo niedaleko od obecnego miejsca zamieszkania, była po prostu ładna i z dala od tłumów. Kiedy w końcu nam się udało…ni stąd ni zowąd zewsząd wyrosły betonowe płoty pffff
Działka którą kupiliśmy była jedną z wielu na sprzedaż, stąd też nasi nowi sąsiedzi, którzy wykupili pozostałe działki zanim rozpoczęli budowę, poogradzali się betonowymi płotami. Nigdy nie zrozumiem tej mentalności polaka, bo co? Mają coś do ukrycia? Boją się kradzieży (złodziej jak zechce to i betonowy płot mu nie przeszkodzi-tym bardziej, że wyjęcie przęsła to nie problem) A może po prostu zaznaczają w ten sposób swój teren?! I nikt nie ma prawa na niego wstąpić?! :-|

Takim to pięknym sposobem gdzie się nie obejrzę widzę betonowe płoty………….trudno, jakoś temu w przyszłości zaradzę, np wszędzie posieje lawendę by to ona przykuwała i cieszyła oko 8-)

Jak się domyślacie blog będzie jakby naszym dziennikiem budowy…może nie od początku bo jesteśmy już na etapie stanu surowego zamkniętego ale przecież najciekawsze przed nami…wybory ahh coś co tygrysku lubią najbardziej :-D

 

Anne ;)